Wiejski nie znaczy gorszy. Konferencja z udziałem sołtysek naszej gminy

23 marca w podwarszawskim Izabelinie odbyła się Ogólnopolska Konferencja Naukowa z okazji Krajowego Dnia Sołtysa pod kontrowersyjnym tytułem „Wiejski nie znaczy gorszy…”. Organizatorem tego wydarzenia od kilku lat jest Stowarzyszenie Sołtysów Mazowsza z pełną społecznikowskiej pasji prezeską na czele – Grażyną Jałgos-Dębską. Na konferencji gminę Wręczyca Wielka reprezentowały sołtyski Bieżenia - Halina Szleper, Nowin - Agnieszka Pilarz-Chłąd i Nowej Szarlejki - Danuta Brożyna.

Uczestnicy konferencji Wiejski nie znaczy gorszy. (Foto. Mariusz Sztompka)Uczestnicy konferencji Wiejski nie znaczy gorszy. (Foto. Mariusz Sztompka)

Gość specjalny konferencji prof. Jerzy Bralczyk ze swadą przytaczał przykłady możliwości językowych celem utworzenia żeńskiej formy słowa „sołtys”. Była i „sołtysica”, i „sołtysessa”, i „sołtysianka”… A na poważnie zostają nam dwie formy: sołtyska lub „pani sołtys” i tu zaskoczenie dla zafascynowanych feminizowaniem nazw funkcji i stanowisk – prof. Bralczyk skłania się ku formie „pani sołtys”.

W tym roku gospodarzem konferencji była gmina Izabelin. Gmina wiejska… z jednym gospodarstwem rolnym. Jak miło usłyszeć było z ust wójt Doroty Zmarzlak wyznanie, że namawia ona swoje sołectwa do przeznaczania środków z funduszu sołeckiego na integrację i aktywizację wsi zamiast na typowe zadania gminy, którymi są remonty i inwestycje. Dużą rozbieżność w zamożności regionów widać też po kwotach dofinansowań marszałkowskich przeznaczanych sołectwom. W woj. mazowieckim w tym roku zaplanowano przyznanie po pięć grantów w wysokości 10 tys. zł na gminę. Dla porównania w woj. warmińsko-mazurskim mamy tylko jeden grant o wartości 8 tys. zł na gminę (dane z 2018r.).

Ogromne różnice widać też w podejściu do partycypacji mieszkańców sołectw w dysponowaniu budżetem gminnym. Od sołectwa Orla z Podlasia, które nie posiada w ogóle funduszu sołeckiego po sołectwo Harklowa w woj. małopolskim, które oprócz funduszu sołeckiego dysponuje środkami z gminnego budżetu w wysokości ponad 160 tys. zł. Jak dokładnie jest z finansami w Harlkowej wyjaśnia jej sołtys Grzegorz Guroś: -W Harklowej mamy 638 mieszkańców. Fundusz sołecki na rok 2019 wynosi 34 331 zł. Środki do dyspozycji rady sołeckiej na rok 2019 wynoszą 163 851 zł. W sumie gmina Nowy Targ do dyspozycji rad sołeckich 21 sołectw przeznaczyła w tym roku 5 374 088 zł. Kwota zależy od liczby mieszkańców. Środki te Harklowa otrzymuje na: drogi (budowa, remonty), odśnieżanie, oświetlenie remizy i ulic, śmieci i promocję. Jeżeli chcę zrealizować inne zadanie, np. nowe wiaty przystankowe, zakup strojów dla drużyny piłkarskiej, dofinansowanie wyjazdu pielgrzymki parafialnej, dofinansowanie zakupu wyposażenia dla OSP - to składam do wójta wniosek o zmianę kategorii przeznaczenia środków budżetowych w związku z takim czy innym wydatkiem. Tak to u nas funkcjonuje.

Co zaś, gdy gmina zwyczajnie biedna lub współpraca z wójtem czy burmistrzem nie układa się najlepiej? Odpowiedzi można szukać u sołtyski Mniszka w woj. kujawsko-pomorskim Doroty Dębińskiej czy Łukasza Ossowskiego byłego już sołtysa Rytla w woj. pomorskim. Ilość projektów społecznych zrealizowanych przez lokalne stowarzyszenia przyprawia o zawrót głowy.

Sołtysom przychodzi zmagać się z lokalnymi uwarunkowaniami, jak w przypadku sołectwa Mniszek, które podzielone jest autostradą i drogą krajową na cztery części tak, że sołtyska ma do świetlicy…17 km! Nawałnica, która dotknęła sołectwo Rytel w sierpniu 2017 r. pokazała, że to sołtys posiada największe kompetencje w zarządzaniu sytuacją kryzysową a latami budowana integracja między mieszkańcami okazała się podstawą oddolnych działań w ratowaniu wsi.

Sołtysi-liderzy prezentują swoje dokonania. (Foto. Mariusz Sztompka)Sołtysi-liderzy prezentują swoje dokonania. (Foto. Mariusz Sztompka)

Wieś to marka. A marka to ludzie. - To mieszkańcy waszych wsi są największymi ambasadorami marki – przekonywał Artur Niewrzędowski z Agencji AKM multiAN, całe życie zawodowe związany z mediami. A wtórowała mu Małgorzata Dąbrowska, sołtyska Bończy na Mazowszu, która postanowiła odczarować rymowankę „W Bończy świat się kończy” poprzez szereg działań wzmacniających społeczność lokalną i budujących markę „Made in Bończa”.

Problemy, z którymi zmagają się polskie sołectwa to nie tylko ogromne rozbieżności w podejściu do finansowania tych jednostek pomocniczych, ale też zróżnicowane podejście do praw samodecydowania lokalnych społeczności w poszczególnych gminach. Konieczne są zmiany w prawie na poziomie krajowym, które te kwestie uregulują. Podstawą jest nadanie osobowości prawnej sołectwom, bo jak wskazują i opisane przykłady i poczynione badania, to właśnie oddolne sprawne zarządzanie wsią gwarantuje lepszą jakość życia jej mieszkańców. - Projekt zmian ustawowych znajduje się w lasce marszałkowskiej – poinformował Ireneusz Niewiarowski, prezes Krajowego Stowarzyszenia Sołtysów.

Konferencja Wiejski nie znaczy gorszy z udziałem sołtysek z gminy Wręczyca Wielka. (Foto. Mariusz Sztompka)Konferencja Wiejski nie znaczy gorszy z udziałem sołtysek z gminy Wręczyca Wielka. (Foto. Mariusz Sztompka)

Wiejski nie znaczy gorszy...? Nie ma co się licytować z „ miejskim” czy „miastowym”, ale profesjonalnie zorganizowana sołecka konferencja, sołtysi-liderzy, którzy z charyzmą i humorem, ale przede wszystkim z miłością opowiadają o swoich wspólnotach lokalnych napawa ogromnym optymizmem i świadomością, że „wiejski” to coraz częściej „żyjący w prawdziwej wspólnocie”.

Autor: Alicja Rymszewicz sołtyska Trygortu w gminie Węgorzewo, powiat Węgorzewski, województwo warmińsko-mazurskie

Autor: Robert Broś, dodano: Piątek, 29 Marzec 2019r. godz.:14:18.

Powrót do wyboru aktualności