Historia Wręczycy Wielkiej

LEGENDY

1. „O tym, jak powstała Wręczyca”.

Dawno, dawno temu, po powrocie ze zwycię­skiej wyprawy, król - za wybitne zasługi wojenne nadał tytuł szlachcica pewnemu wieśniakowi. Po­darował mu również część terenów leśnych leżą­cych między Częstochową a Olesnem. Obecną Wręczycę pokrywały wtedy gęste, nieprzebyte lasy. Jej obszar znalazł się w posiadaniu wspomnianego szlachcica. Wkrótce zaczęli przyjeżdżać do niego ludzie, chcący na tych terenach zamieszkać.

Musieli jednak od właściciela otrzymać ze­zwolenia na zakup ziemi. Tereny Wręczycy były pierwszymi ze sprzedawanych włości, należących do wspomnianego wcześniej szlachcica. Pierwsze zezwolenia wręczano przyszłym mieszkańcom właśnie na terenie obecnej Wręczycy. Stało się to utartym zwyczajem, że kolejne zezwolenia wręcza­no w miejscu dzisiejszej Wręczycy. I stąd właśnie powstała nazwa miejscowości, która trwa po dzień dzisiejszy.

2. „Co w rzece... Brzęczało?”

Tu gdzie teraz stoi Wręczyca, dawniej stał ma­ły gród. Obok grodu płynęła rzeka, którą mieszkań­cy nazwali Brzęczyca. Po pewnym czasie zmienio­no jednak nazwę na Wręczyca. Od nazwy rzeki, na­zwano wieś osadników, która po dziś dzień istnieje i nadal istnieć będzie.

3. „Zapadnięty gród”

Dawno, dawno temu na polanie leśnej stał drewniany gród. Panował w nim książę, który miał córkę. Była ona bardzo piękna i mądra. Pewnego dnia pozna­ła mężczyznę w którym się za­kochała i zapragnęła z nim za­wrzeć związek małżeński. Niestety, ojciec księżniczki znalazł już dla niej kandydata na męża. Dziewczyna nie zgo­dziła się jednak wyjść za nie­go. Wtedy ojciec rzucił klątwę na cały gród. A kiedy dziew­czyna nadal nie zmieniła zda­nia, spełniła się klątwa króla. Cały gród zapadł się pod zie­mię.

Odtąd co roku w letnią, wiosenną noc pojawia się zja­wa kobiety. A od zapadniętego grodu powstała nazwa miej­scowości Grodzisko.

HISTORIA NAJDAWNIEJSZA

1. Czasy najdawniejsze

Najstarsze ślady osadnictwa sięgają epoki ka­miennej. Stanowiska z tego okresu schyłkowego paleolitu i mezozolitu odnaleziono w okolicznych wsiach: Borowem, Rybnej, Hutce. W Truskolasach zaś odkryto stanowiska z epoki neolitu, kultury ce­ramiki sznurowej. Liczne są również stanowiska z epoki brązu.

2. Średniowiecze

We wczesnym średniowieczu obszar dorzecza Liswarty był pokryty lasami i znalazł się daleko po­za aktywnymi ośrodkami osadniczymi. Teren ten był strefą graniczną pomiędzy Śląskiem i Małopol­ską. Dopiero w X wieku plemię Wiślan rozprze­strzeniło się szerokim pasem na południe od Kło­bucka. Fala osadnicza z tego okresu powoli zasie­dlała puszczę kłobucką od strony małopolskiej. Proces ten rozpoczął się prawdopodobnie w XI wieku, trwał przez wiek XII, aż do największego nasilenia w XIII wieku. Jedynym śladem tego osa­dnictwa jest grodzisko o pierścieniowej strukturze na terenie wsi Grodzisko. Istniała tutaj duża osada pochodząca z późnej fazy wczesnego średniowie­cza, rozłożona po obu stronach Czarnej Okszy, której centrum znajdowało się w obrębie wałów. Niektórzy historycy zachowane grodzisko wiążą z grodem kłobuckim, który spełniał rolę ośrodka administracyjnego lasów książęcych.

Okoliczne tereny kształtowały się pod wzglę­dem osadniczym w procesie wielkiej kolonizacji (XIII-XIV w.). Najstarsze osady lokowane w XIV w. to: Wręczyca, Grodzisko, Szarlejka. Występują one w dokumencie wystawionym 27 grudnia 1383 r. w Oleśnie przez Władysława Opolczyka. Doku­mentem tym książę nadawał Marcinowi, sołtysowi we wsi Rosganichowo, prawo lokowania tejże wsi. Natomiast wsie: Wręczyca, Grodzisko i Szarlejka, należące do zamku krzepickiego, stanowiły jego uposażenie.

W wyniku zachodzących procesów społecz­no-ekonomicznych, na przestrzeni wieków, wy­kształcił się na tym terenie podstawowy zespół dóbr - dobra królewskie, uzupełnione dobrami ko­ścielnymi i szlacheckimi. Wręczyca i okolice wchodziły w skład starostwa krzepickiego, admini­stracyjnie zaś należały do ziemi krakowskiej.

Kolejne wzmianki o Wręczycy pojawiają się w 1414 r. w dokumentach kościelnych, a w 1448 r. w dokumentach świeckich. Wieś Wręczyca znajdo­wała się w parafii Kłobuck. Uwiecznia to Jan Dłu­gosz w „Liber beneficorum”. Stąd wiemy, że w po­łowie XV wieku była to wieś królewska, miała 24 łany, z których dziesięcinę płacono klasztorowi w Kłobucku. Ponadto znajdował się folwark sołty­si z 5-cioma łanami ziemi i karczma.

3. Skąd wzięła się nazwa wsi?

Istnieją różne przekazy na temat pochodzenia nazwy Wręczyca Wielka. Początkowo nazywano ją Leśną lub Polną. Pierwszy zapis pojawił się w do­kumencie z 1383 roku, w formie „Wranczicza”. Można przypuszczać, że pochodzi ona od słów „wir”, „wrenie”, „wrzenie” i wiąże się z występo­waniem wirów na rzece Trzepczy, Trzepcy lub - co jest prawdopodobne - „Trzopce”. Przypuszczenie to jest bardziej słuszne, gdy zanalizuje się bieg rzeczki Trzopki i strumyków zasilających ją. Bie­gnie ona przez łąki między ulicą 3-go Maja a Wrę­czycą Małą. Jej źródła znajdowały się przy skrzy­żowaniu dróg, obok posesji państwa Paruzelów.

Ze względu na istnienie grobli na rzece Kocince (Czarnej Okszy), we wczesnym średniowie­czu, poziom wód we wszystkich rzekach, które wpadały do Kocinki przed tym miejscem, był praw­dopodobnie znacznie wyższy. Dlatego prawdopo­dobne jest występowanie wirów na rzece. Grobla miała za zadanie spiętrzyć wody tak, by została ni­mi wypełniona fosa grodu. Biorąc pod uwagę także fakt, iż przez wieki ludzie osiedlali się przy źródłach wody, możemy przyjąć, iż początki osa­dnictwa naszej wsi są właśnie w zlewni rzeczki zwanej Trzopką.

Inne miejsca, znajdujące się w obszarach o domniemanej zawartości archeologicznej, suge­rują inny trop. Chodzi o rzeczkę, płynącą obok sta­cji benzynowej.

Zlewnia tego cieku wodnego jest jednak bar­dzo mała i być może obszary ochrony archeolo­gicznej związane są bardziej z działalnością gospo­darczą założonej już osady. Może znajdowała się tam pierwsza kuźnica, koła trackie albo młyn? Trudno dzisiaj tego dowieść, postawiona hipoteza wymaga jeszcze wielu badań.

4. Czasy nowożytne

Rozwój osadnictwa we Wręczycy ma wielki związek z występowaniem płytkich pokładów rud żelaza, łatwych do wydobywania i powstaniem pierwszej kuźnicy. Prawo do prowadzenia ich po­czątkowo nadawali starostowie krzepiccy, o czym świadczy obowiązek płacenia 8 grzywien rocznie.

Przywileje królów Zygmunta I Starego i Zygmunta II Augusta, z lat 1531, 1549 i 1553, nadawane kuźnikom Łojkom z Ławów wręczyckich potwierdza­ją istnienie kuźnic. (Dokładnie o historii kuźnic na­pisano w rozdziale „Kopalnictwo rud żelaza”). W 1581 r. Wręczyca Wielka i Mała są wymienione jako „Wrenczice”, należały one do starostwa krzepickiego, płaciły mu daninę od 12,5 łana kmiecego, 1 sołtysiego, 1 koła trackiego oraz od kuźnicy Łojkowej, która dysponowała trzema kołami wodny­mi, zatrudniała 12 pracowników i posiadała 0,5 ła­na ziemi. A zatem, pod koniec XVI wieku Wręczy­ca była już dużą wsią, skoro liczyła 24 łany, posia­dała folwark sołtysi, mały tartak i znaczną kuźnicę. Obok pracy na roli były to dodatkowe miejsca pra­cy dla miejscowej ludności.

Wiek XVII był szczególny w historii Rzecz­pospolitej. Kraj uwikłany został w szereg wojen z Turcją, Kozakami i Rosją. Istnieją ustne przeka­zy, sugerujące istnienie we Wręczycy osady jeńców tatarskich, być może pojmanych w którejś z wojen i zmuszonych do pracy na roli i w kuźnicy. Wiek XVII przynosi też inne zmiany dla Wręczycy. W 1658 roku sejm walny nadał konwentowi Jasno­górskiemu miasteczko Kłobuck ze wszystkimi oko­licznymi wsiami, wśród których znalazły się Wrę­czyca Wielka i Mała.

W XVIII wieku Wręczyca Wielka liczyła 57 domów i 257 mieszkańców, była trzecią co do wiel­kości wsią po Truskolasach i Borze Zapilskim. Wręczyca Mała liczyła natomiast 16 domów i 67 mieszkańców. Istniał wtedy też folwark, do którego należały łąki: Mudzeń, Zaprzykopa, na Stawkach, pod Dębowem i Pasternik. Istotną rolę w tamtych czasach odgrywały karczmy, a taka właśnie znajdo­wała się przy drodze do Truskolas (obecnie łąka przed krzyżem przy ul. 3-go Maja).

Wiek XVIII przynosi także zmiany admini­stracyjne. Z części ziem starostwa krzepickiego utworzono wówczas starostwo kłobuckie, a Wrę­czyca wraz z Grodziskiem, Pierzchnem, Hutką, Borowem i Długim Kątem przeszła pod jego zarzą­dzanie.

5. Czasy rozbiorów

Koniec wieku XVIII przynosi wiele gwałtow­nych zmian terytorialnych. W okresie Sejmu Cztero­letniego obszar Wręczycy wszedł w skład woje­wództwa krakowskiego, powiatu lelowskiego. W 1795 roku - po trzecim rozbiorze Polski znalazł się ten obszar w zaborze pruskim, w 1807 r. na tere­nie Księstwa Warszawskiego, a po jego upadku, de­cyzją Kongresu Wiedeńskiego w 1815 r. został włą­czony do Królestwa Polskiego. Od tego momentu, aż do odzyskania niepodległości w 1918 r., Wręczy­ca znalazła się pod panowaniem rosyjskim. Od 1815 roku wchodziła w skład powiatu wieluńskiego w województwie kaliskim. W 1845 r. wraz z całym powiatem, należała do guberni warszawskiej. Po upadku powstania styczniowego, w 1867 r. wpro­wadzono nowy podział administracyjny. Nazwę Królestwo Polskie zmieniono na Kraj Nadwiślań­ski. Wręczyca znalazła się w guberni piotrkow­skiej, powiecie częstochowskim (wydzielonym z powiatu wieluńskiego i olkuskiego), a w gminie Kamyk. W 1894 r. zaś, włączono naszą wieś do gminy Węglowice.

Ciekawym zjawiskiem gospodarczym w XIX wieku była hodowla ryb w okolicy wsi Wręczyca. Na potrzeby klasztorów; jasnogórskiego i kłobuc­kiego na terenie wsi zbudowano system wodny. Na rzekach tworzono groble, które spiętrzały wodę i w ten sposób powstawały stawy. Po upadku po­wstania styczniowego władze carskie zlikwidowały zakon w Kłobucku i przejęły stawy. Ślady po gro­blach są dzisiaj świadectwem tej działalności. Cią­gnęły się one od Przykopu, po Grodzisko i Pierzchno. Powojenna działalność górnicza wpłynęła na obniżenie poziomu wód i zanikanie stawów, ale wielu mieszkańców okolicy pamięta jeszcze ślady tych stawów w latach pięćdziesiątych.

W 1827 roku, Wręczyca liczyła 62 domy i miała 446 mieszkańców. Nasza wieś była wtedy ośrodkiem dóbr apanażowych rosyjskich następ­ców tronu, obejmujących 4605 ha ziemi. Składały się one z folwarków: Wręczyca Wielka, Kopskie, Błaszczyki, Grodzisko z Pierzchnem oraz nomen­klatur Wilczydół i Blachownia. Pod koniec XIX wieku Wręczyca liczyła 68 domów i miała 476 mieszkańców. Znajdował się też folwark sołtysi z trzynastoma domami i dwudziestoma mieszkań­cami, osada karczmarza z jednym domem i pięcio­ma mieszkańcami. Funkcjonowały liczne „przed­siębiorstwa” - tartak parowy z młynem do mielenia kości, trzy młyny wodne, piec hutniczy z urządze­niami do odlewu żelaza, tokarnia z warsztatem ślusarskim i kowalskim, wszystko poruszane siłą wo­dy. W tym czasie na terenie Wręczycy i okolic sta­cjonowały wojska rosyjskie. Prawdopodobnie ob­szar leśny, za tzw. „Ługiem” zyskał nazwę „kosza­ry”, dlatego, że wojska rosyjskie wytyczały drogę leśną w tamtej okolicy. Pod koniec wieku, w 1888 roku powstała szkoła podstawowa, która początko­wo mieściła się w prywatnych izbach chłopskich, a nauczanie odbywało się w języku rosyjskim. In­nym śladem rzeczywistości XIX-wiecznej jest miejsce przy ulicy 3-go Maja, które było prawdo­podobnie miejscem pochówku ofiar epidemii cho­lery. Do dziś stoi tam drewniany krzyż.

6. XX wiek

Po zakończeniu I wojny światowej teren Wrę­czycy przyłączono do województwa kieleckiego, a powiatu częstochowskiego. Z tych czasów nie pozostało wiele śladów. Tkwią one głównie w pamię­ci najstarszych mieszkańców wsi. Wiemy o istnie­niu karczmy do lat dwudziestych, a także o starym dworze, znajdującym się na terenie dzisiejszych bloków, skąd zarządzono dobrami Wręczyckimi. Znajdowała się tam także owczarnia i plantacja chmielu. Funkcjonowały do lat 20-tych, a w końcu tegoż dziesięciolecia pozostały po nich tylko fun­damenty i bzy. Teren ten był dobrym miejscem na urządzanie majówek.

Wręczyca odznaczała się gniazdowym charak­terem zabudowy. Ówczesne drogi były węższe, nie posiadały oficjalnych nazw, a jedynie zwyczajowe: Podgrodzisko (A. Mickiewicza), Połać (Strażacka), Zapłocie, Opłotki (Ogrodowa), Kolonia (Polna), Pędoły (Krótka). Wokół tych dróg koncentrowało się życie na wsi. Centrum zaś stanowiła dzisiejsza „ro­gatka”, tam znajdowała się piekarnia (na miejscu re­stauracji), której właścicielem był Żyd Libidzki, a potem Władysław Sukiennik. Po przeciwnej stro­nie stał duży budynek, w którym, w latach 20-tych mieścił się sklep z wyszynkiem, a także noclegow­nia. Zatrzymywali się tam kupcy przybywający na targ do Częstochowy. Miejsce to służyło także do organizowania okolicznościowych zabaw. Gdy ro­dzina Matysiaków przyjęła tę posesję noclegownia przestała funkcjonować, ale istniał sklep. Inne skle­py na terenie wsi były zakładane kolejno przez p. Tolla, p. Patyka i p. Solucha. Pan Jamroziński pro­wadził zaś wyszynk. Przy sklepie p. Tolla prowadze­niem rzeźni zajmował się też p. Pawlak.

Studnie stanowiły podstawowe źródła zaopa­trzenia w wodę. Wielu mieszkańców wspomina też źródło, które biło przy skrzyżowaniu dróg, przetrwa­ło ono lata wojny i istniało aż do lat 50-tych. Praw­dopodobnie z tym właśnie źródłem możemy łączyć początki Wręczycy. Już w 1920 r. zaczęła działać Straż Pożarna, to właśnie od lokalizacji pierwszej re­mizy Połać została przemieniona później na ulicę Strażacką. Miejscowa ludność trudniła się przede wszystkim pracą na roli. Niektórzy pracowali w ko­palniach rud żelaza, nieliczni w kopalni „Józef” we Wręczycy, inni w Truskolasach i Pankach.

Wręczyca należała do parafii kłobuckiej, tam mieścił się kościół i wierni musieli piechotą lub kon­no udawać się na nabożeństwo do Kłobucka. Tam też znajdowali opiekę chorzy, jeden lekarz - pan Franciszek Wójcik - opiekował się wtedy całym re­jonem.

We wsi działała szkoła, a jej budynek jest wpi­sany dziś na listę, obiektów podlegających opiece Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków.

W czasie II wojny światowej Wręczyca zosta­ła wcielona do III Rzeszy. W pierwszych dniach wojny mieszkańcy wsi w wielkim popłochu zaczę­li opuszczać swoje domostwa. Niektórzy, widząc beznadziejną sytuację, wracali po kilku dniach, in­ni znacznie później. Wielu osobom zostały zni­szczone gospodarstwa. Okupant zaczął wprowa­dzać nowe porządki. W domu państwa Krysińskich (ul. A. Mickiewicza) urządzono posterunek żandar­merii i miejscowy areszt. Przetrzymywano tam, bi­to, a nawet mordowano mieszkańców Wręczycy i okolic. Szczególnie złą sławą wrył się w pamięć ludności komendant o nazwisku Winsch (Wąż) i je­go psy. Kilkakrotnie próbowano zastawić na niego pułapki, ale bezskutecznie. Początkowo miejscowa ludność musiała oddawać znaczną część plonów na potrzeby wroga. Potem wysiedlono mieszkańców z ich posesji na tereny Rzeszy, do przymusowej pracy lub do innych gospodarzy z tej samej, lub są­siedniej wsi. Do nowo pozyskanych gospodarstw sprowadzano Rumunów z Bukowiny, których na­zywano „haziajami”. Cały inwentarz, domostwa z zagrodami, pola uprawne, sklepy, piekarnię za­garnięto dla nich i dla „volksdeutsch”. Do wyzwo­lenia kraju panowały ich „rządy”. Tuż przed nadej­ściem frontu zdążyli oni wszyscy zbiec w głąb Nie­miec.

Po wyzwoleniu, w styczniu 1945 r., na terenie pól, za dzisiejszą szkołą, wojska radzieckie urzą­dziły lotnisko polowe. Aż do kapitulacji III Rzeszy służyło ono za punkt przeładunkowy dla bombow­ców, docierających aż do Berlina. Pierwsze miesią­ce po zniesieniu okupacji hitlerowskiej zagłuszane więc były hukiem startujących samolotów.

Po wojnie Wręczyca funkcjonowała w róż­nych podziałach administracyjnych. W latach 1945-1950 pozostawała w województwie kielec­kim, następnie, z całym powiatem częstochowskim został przeniesiona do województwa śląsko-dą­browskiego. W 1952 r. utworzono powiat kłobucki, który wchodził w skład województwa katowickie­go i przetrwał w takim kształcie do 1975 r. Od tego czasu aż do dziś Wręczyca należy, już jako gmina, do województwa częstochowskiego.

Na wielkie zmiany, jakie zaszły po wojnie w naszej wsi, wpłynęła działalność Częstochow­skiego Okręgu Rud Żelaza. Wręczyca zaczęła się rozrastać. Przybywało osiedli, domów, instytucji, ulic, które w latach 60-tych otrzymały oficjalne na­zwy. O szczegółowym rozwoju wsi mówi lektura następnych rozdziałów.

MIEJSCA PAMIĘCI

W 1939 roku granica polsko-niemiecka prze­biegała w odległości 23 km od Wręczycy Wielkiej. Wyznaczała ją rzeka Liswarta, przepływająca za Przystajnią przez Podłęże Szlacheckie. Przejście graniczne znajdowało się w Bodzanowicach.

W dniu 31 sierpnia 1939 r. sztab Wojska Pol­skiego znajdował się na terenie Wręczycy, a bataliony 27 Pułku Piechoty z Częstochowy, wchodzą­ce w skład 7 Dywizji Piechoty Armii „Kraków”, rozlokowane były w pobliskich Golcach i Truskolasach. Atak niemieckiej piechoty i artylerii w dn. 1 września nastąpił od strony Przystajni i Truskolas. W czasie zasadzki zorganizowanej przez Niemców, w lesie między Wręczycą a Kaleją, zginęło wielu żołnierzy. Batalionem polskim dowodził wówczas major Szulc, gdy poległ, dowodzenie przejął sier­żant Bronisław Radlak. Zgodnie z rozkazem prze­łożonych wycofał on swój batalion do Częstochowy. Wkrótce wyruszył z nim w lasy janowskie, by dołączyć do swojej dywizji i przeciwstawić się Niemcom w ich marszu na Warszawę. Zostali jed­nak rozbici w okolicach Piotrkowa Trybunalskiego.

Żołnierzy, którzy zginęli w pierwszych dniach wojny na terenie Wręczycy, pochowano w mogi­łach zbiorowych i pojedynczych. Znajdowały się one przeważnie w lasach. Jedynie na polu p. Tolla został pochowany żołnierz o nazwisku Wendzonka, pochodził z Borowna. Mieszkańcy wsi powiadomi­li jego rodzinę.

W październiku 1939 r. podczas prac na polu, bracia Szymankowie znaleźli w pobliskim lesie zwłoki żołnierza pochodzącego z Łobodna (posia­dał dokumenty). Pochowano go i zawiadomiono rodzinę.

Po wojnie wraz z utworzeniem parafii we Wręczycy Wielkiej wydzielono miejsce na cmen­tarz. Dzięki temu można było przenieść ekshumo­wane na przełomie 1948/49 roku, groby żołnierzy na cmentarz. W zbiorowej mogile spoczywają pro­chy: Stefana Owczarka - strz. 28 pp; Józefa Sawona - ułan 1 kop.; Jana Szłasa - kpr. 1 kop oraz nie­znanych 8 żołnierzy.

W lasach pozostały 4 mogiły. Jedną z nich można odnaleźć za starą prażalnią rudy, w lesie po prawej stronie drogi do Częstochowy. Drugi grób znajduje się w lesie, w kierunku Blachowni, przy tzw. „słupkowym duhcie”. Przez wiele lat grobem tym opiekowali się państwo Ceglarkowie z Bla­chowni. Ich syn zginął podczas zasadzki na Niem­ców i nie znali miejsca jego pochówku. Postanowi­li opiekować się mogiłą tego nieznanego żołnierza.

Trzeci i czwarty grób są w lesie nad polami, po prawej stronie ulicy Śląskiej.

Na skrzyżowaniu ulicy Śląskiej z ulicą H. Sienkiewicza, na budynku OSP wmurowana jest tablica ku czci za­mordowanych przez hitlerowców Polaków. Wśród 19 nazwisk wymie­nionych jest 10 zakładników, straco­nych podczas publicznej egzekucji. Odbyła się ona 4 lutego 1944 roku, powieszono wtedy na placu przy głównym skrzyżowaniu (obecnie stoi tam budynek p. Antoniego Ma­tysiaka) 10 więźniów-Polaków przy­wiezionych z Lublińca. Był to odwet za zabitego, przez oddział partyzanc­ki, Niemca. Niemcy spędzili wtedy całą ludność wsi i pobliskich okolic, aby ich zastraszyć. Przed wykona­niem masakry jeden ze skazańców wykrzyknął (...) – „Jestem niewin­ny, ginę za Ojczyznę. Niech żyje Polska!” (...). Do dziś nie wiadomo, gdzie zostali pochowani.

W lesie za torami kolejowymi po prawej stronie drogi, w kierunku Truskolas, znajdują się dwa groby z czasów wojny. Nie ma jednak żadnych przekazów na temat ich historii. Przypu­szcza się jedynie, że wiążą się one z wysadze­niem wiaduktu (mostu) kolejowego przez polskich żołnierzy, aby odciąć drogę wojskom hitlerowskim.

KOPALNICTWO RUD ŻELAZA

na podstawie: Adamski A.: Górnictwo rud żelaza w rejonie Częstochowskim. Częstochowa 1994

Historia Wręczycy nieodłącznie związana jest z historią eksploatacji złóż rud na naszym terenie. Wiele dokumentów świadczących o działalności ku­źnic na tym terenie jest jednocześnie źródłem in­formacji o naszej wsi.

Na obszarze Wyżyny Krakowsko-Wieluńskiej złoża rudy od wielu wieków były wykorzystywane na potrzeby ówczesnej metalurgii. Występująca tu ruda (syderyt iglasty) była łatwa do pozyskania, gdyż na przestrzeni stu kilometrów występowała na powierzchni ziemi lub tuż pod warstwą gleby. Do­datkową zaletą tej rudy jest łatwość w uzyskaniu me­talu przy niskich temperaturach i bez topników. Wa­runki te wpłynęły na penetrację terenu rudonośnego przez górników-rudników. Żelazo na Wyżynie Kra­kowsko-Wieluńskiej otrzymywano już w począt­kach naszej ery. Nasze rozważania w tym rozdziale, będą jednak dotyczyły tylko tych faktów, które wzbogacą wiedzę o kopalnictwie we wsi Wręczyca.

W XIV w. w rejonie Częstochowy istniało dziesięć kuźnic, które przetapiały rudy żelaza wy­dobyte z okolicznych „rudokopów”. Kuźnica podobna była do młyna z kołem wodnym, bowiem siły wody używano do poruszania mechanizmów. Nazwę kuźnic przyjęły zakłady produkcji żelaza. Zastosowanie ich na przełomie XII i XIII w. było wielkim postępem w technologii otrzymywania i przerabiania go. Liczne są ślady w dawnych archi­wach królewskich, dotyczących nadawania przywi­lejów na zakładanie rudnic, czyli rudokopów żela­znych, pieców i kuźnic. Rudnikami zostawali za­równo szlachcice jak i włościanie.

Właśnie taki przywilej został nadany w staro­stwie krzepickim, przez Króla Zygmunta I Starego. W 1532 r. król zatwierdził prawo do prowadzenia kuźnicy Błażejowi Łojkowi, rudnikowi z Ławów Wręczyckich. Prawo to wcześniej nadali mu staro­stowie krzepiccy, z obowiązkiem płacenia co roku 8 grzywien. Kolejnym źródłem potwierdzającym istnienie kuźnicy jest dokument Zygmunta II Au­gusta, wydany w 1549 r. w którym prawo to po­twierdzone zostaje dla Jana Łojka, a następnie w 1543 r. pozwala na odstąpienie tego prawa jego bratu Tomaszowi Łojkowi. Prawa nadawane i po­twierdzane dla Łojków dotyczyły kuźnicy Herbultowskiej w Pankach. Pierwotny dokument królew­ski dotyczył jednak kuźnicy zwanej Ławą lub Łojką, wymienioną w 1531 r. należącą do kuźników Łojków prawdopodobnie zlokalizowanej na terenie Wręczycy. W 1581 r. kuźnica ta miała trzy koła wodne i dwunastu pracowników. Między rodami kuźników często wybuchały spory, o wpływy i ma­jątki. Jeden z nich między Łojkami i Pankami mu­siał zakończyć się w 1560 r. ugodą, gdzie Łojkowie zapłacili Pankom dwadzieścia talarów.

Rozwój przemysłu żelaznego przyczynił się do degradacji lasów w zastraszającym tempie, sta­ło się to argumentem szlachty w walce z kuźnikami. Nie chodziło tutaj szlachcie bynajmniej o ochronę środowiska naturalnego, ale raczej o przejmowanie kuźnic w ręce szlacheckie. Proces ten wspierają przywileje królewskie, bo oto starosta krzepicki Mikołaj Wolski w 1578 r. otrzymuje od króla Zygmunta III Wazy przywilej na wykup wszystkich kuźnic znajdujących się na terenie jego starostwa. Od 1588 r. wprowadza to w życie.

W 1607 r. również i kuźnica Łojkowa jest wy­kupiona przez Mikołaja Wolskiego, ale w 1642 r. przestała już działać.

Wiek XVII był tragicznym okresem w dzie­jach Rzeczpospolitej, nie pozostało wiele doku­mentów z działalności gospodarczej na naszym te­renie. Liczne wojny przyczyniły się do upadku gór­nictwa polskiego. Na długi czas górnictwo w rejo­nie zamarło, by ożywić się pod koniec XVIII wie­ku. Tereny rudonośne były przedmiotem ambicji również państw zaborczych, każde pragnie wyci­snąć z zagarniętego kraju jak najwięcej korzyści. I tak po III rozbiorze okręg znalazł się pod panowa­niem Prus. W 1807 r. na terenie Księstwa Warszaw­skiego, aw1815 r. w Królestwie Polskim, a zatem związany z Rosją.

Informacje o kopalniach Wręczyckich pocho­dzą z tego okresu. W 1831 r. pojawia się kolejny ślad. Górnictwo w Królestwie Polskim podlega wtedy Wydziałowi Górnictwa Krajowego w War­szawie, który istnieje przy Komisji Przychodów i Skarbu. Dane z 1831 r. dotyczą wydobycia rocz­nego rudy, w ilości 245 ton, w kopalni we Wręczy­cy Małej, która eksploatowała jeden z pokładów stropowych miejscowych zasobów. Potwierdzają to również stare pokopalniane obiekty w tamtejszym lesie.

Eksploatację rudy prowadzono w kopalniach odkrywkowych i podziemnych, których ilość stale zwiększała się. By usprawnić produkcję, w 1837 r. okręg podzielono na cztery oddziały, wśród nich ustanowiono oddział blachowieński, w zasięgu którego znalazła się kopalnia we Wręczycy Małej. Wydobyta ruda dostarczana była do wielkich pie­ców w Blachowni. Odbudowę warstw i pokładów rudy prowadzono systemem krzyżakowym lub na budy. Urobek na dole przewożono w drewnianych wiadrach.

Pod koniec XIX-go wieku wydobycie rud w Królestwie Polskim rosło. Na terenie lasów pań­stwowych położonych na północ od drogi Kalej - Wręczyca Wielka, czynna była w latach 1878-1906 kopalnia „Glückauf“. W 1900 r. zatrudniała ona 160 robotników. Wybierano w niej pokład środko­wy i w okresie 28 lat wydobyto 218 000 ton rudy. Szyb znajdował się przy leśnej drodze prowadzącej w kierunku Libidzy. Na wschód od tej kopalni czynna była także wieloszybikowa kopalnia „Józef”. Liczne ślady po działalności górniczej w tym rejonie tzn. hałdy czyli zwały skały płonnej, szyby, są żywym dowodem na istnienie tych kopalń.

Po I wojnie światowej, odrodzonej Rzeczpo­spolitej brakowało wszelkich surowców. Rudę we Wręczycy pozyskiwano na wymienionej już kopal­ni wieloszybikowej „Józef”. Wydobyciem kierował pan Myszkowski. Szyb tej kopalni znajdował się w lesie, za duża hałdą, przy mostku. Wydobytą ru­dę przewożono kolejką wąskotorową do prażalni zlokalizowanej na skraju lasu we Wręczycy.

Kolejka ta wybudowana została jeszcze przed I wojną światową, prowadziła od Skrzeszowa w kie­runku Herb i służyła początkowo do przewozu drew­na. Potem zaadaptowano ja na potrzeby transportu rudy. Górnicy w szybie „Józef” zjeżdżali pod ziemię w kubłach po żerdzi. Pozyskaną rudę ładowali do kubłów. W ciągu dnia górnik wydobywał około 30 kubłów, co wynosiło 4 m3. Zatrudniano tam męż­czyzn, którzy ukończyli 17 lat. Górnicy mieszkali w Kalei, Wręczycy i okolicznych wsiach. Z pokopal­nianymi obiektami możemy zetknąć się także na tzw. Pustkowiu. Nie było tam jednak szybów wydo­bywczych, a jedynie szyby kontrolne, sprawdzające grubość i rozległość złoża oraz warstwy wodonośne.

Po II wojnie światowej władze państwowe przyjęły zasadę wykorzystania własnej bazy surow­cowej dla potrzeb hutnictwa żelaza. Powołano przedsiębiorstwa podległe Zjednoczeniu Kopalni Rud Żelaza, które miały za zadanie realizować szyb­ki rozwój górnictwa rud żelaza. Były to:

           - Przedsiębiorstwo Geologiczno-Wiertnicze

           - Biuro Projektów Kopalnictwa Rud Żelaza „Biprorud” w Częstochowie

           - Przedsiębiorstwo Budowy Kopalni Rud Że­laza w Częstochowie

W ciągu 12 lat PBKRŻ wybudowało w rejo­nie częstochowskim 21 kopalń. Większość budów, w tym i naszej kopalni „Wręczyca” rozpoczęto od budowy drogi dojazdowej, kolejki wąskotorowej, podwójnej linii zasilania energetycznego. Prace mrożeniowe rozpoczęto w 1954 r. Pięć lat drążono szyby, wykonywano wyrobiska podszybia, przygo­towano pierwszy front wybierakowy. Na początku stycznia 1960 r. kopalnia „Wręczyca” dała pierw­sze tony rudy.

Szyby zlokalizowane były 700 m od drogi Wręczyca-Kłobuck. Szyb główny wydobywczy o średnicy 5 m miał głębokość 95,22 m, szyb po­mocniczy 95,60 m. Wieża wyciągowa z budynkiem nadszybia stanowiła główny obiekt powierzchni kopalni. Przy szybie znajdowały się sortownia i kruszarnia rudy. W 1960 r. kopalnia zatrudniała 500 osób, 1964 r. - 800, a w latach 1967-1978 licz­ba zatrudnionych wynosiła od 750 do 820 ludzi. 21 grudnia 1966 r. załoga kopalni „Wręczyca” zasły­nęła w całej Polsce niepowtarzalnym rekordem. Po raz pierwszy, w skali jednego roku wydobyto tutaj 3-milionową tonę rudy żelaza.

Od 1979 r. załoga kopalni zmniejszyła się aż do 87 osób w 1984 roku. Kopalnia „Wręczyca” ja­ko ostatnia z kopalń rud żelaza zamknęła wielowie­kowy okres wydobywania rud żelaza w Często­chowskim Obszarze Rudonośnym. Ostatnią tonę rudy wydobyto tu na powierzchnię 30 czerwca 1982 roku. Przez rok trwały prace likwidacyjne i 29 czerwca 1983 roku wyjechała na powierzchnię ostatnia klatka wyciągowa z dozorem i sygnalistą.

 

(za „Wręczyca Wielka. Nasza mała ojczyzna”, red.A.Toborek, B.Golachowska, G.Bich, 1998)